niedziela, 2 sierpnia 2015

Torba dla Agaty i spacer na dzielni

Dziś prezentuję Wam torbo-plecak uszyty specjalnie na zamówienie dla mojej koleżanki z pracy. Po jednym z ostatnich postów, gdzie prezentowałam podobny uszytek, Agata zażyczyła sobie mieć wór podobny do mojego. Tak więc uszyłam podobny, a nawet lepszy :) I żeby zrobić zdjęcia zabrałam torbo-plecak na spacer po mojej dzielni :)
Zapraszam do oglądania! Buziak dla mojego fotografa!
























































Spacer się udał :) 
Mam nadzieję, że zamówiony plecak spodoba się nowej właścicielce :)
Miłego sierpnia!

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Torba dentystyczna

Końcówka czerwca jest bardzo aktywna w działaniach. Zazwyczaj angażuję się w o wiele więcej niż powinnam, więc nadchodzi niekiedy czas buntu całkowitego, kiedy nogą i ręką ruszyć nie mogę, a nawet nie chcę. Po prostu czuję, że muszę odpocząć, bo inaczej oknem wyskoczę ;) Do wakacji jeszcze parę dni, ale kiedy już wszystkie nauczycielskie formalności zakończę i zdam egzaminy na studiach to obiecuję, że będę robić NIC :) Nie będę się niczym martwić, planować, przejmować! Właśnie tak!




W rozpędzie czerwcowych zajęć uszyłam torbę na zakupy. To prezent dla mojej dentystki, która z uśmiechem wita mnie, kiedy przybiegam spanikowana do gabinetu z przekonaniem opowiadając o tym, jakie to straszne dziury w zębach mam zapewne. A okazuje się, że poza przeglądem zębów mych, pani M. nie ma nic do roboty :D Takich pacjentek jej nie życzę, bo groziłoby to bankructwem, ale za cierpliwość odpłacam się takim oto uszytkiem :) 

Podobne torby już szyłam: KLIK  





























 Chciałam, żeby torba była dość stonowana i elegancka. Mam nadzieję, że się udało :) Jest dwustronna, więc liczę na to, że któraś ze stron się spodoba :)

A Wy chcielibyście taką torbę na zakupy? :)

Zostawcie komentarz i dołączcie do obserwujących. To motywuje każdego szyjącego! 

Zapraszam też na facebooka Pani od plastyki! KLIK






sobota, 20 czerwca 2015

Eko fashion!

Już czas jakiś zwlekam z wrzuceniem na bloga zdjęć pewnej nietypowej sukienki :) Prawdziwej sukienki Pani od plastyki! Popatrzcie:


To sukienka, którą wspólnie z moim chłopakiem zgłosiliśmy na konkurs Eko Fashion zorganizowany przez galerię handlową Kaskada w Szczecinie. Do zgarnięcia było 1000zł! I cóż dodać...udało się nam :D 



 Przeogromna radość i duma! Nie da się opisać słowami :)
Ponad 50 godzin zajęło nam wykonanie sukienki i dodatków.
Sam konkurs zauważyliśmy dosłownie na kilka dni przed jego zakończeniem, więc trzeba było działać szybko i poświęcić swój czas w 100%! Najtrudniejszą częścią okazało się znalezienie oryginalnego pomysłu. Potem w pocie czoła i  nerwach rzuciliśmy się w wir pracy. Bywały momenty zmęczenia i złości, że nie wychodzi, że się odkleja, że ręce bolą, a klej parzy palce... Ale wiedzieliśmy, że warto walczyć! I gdyby nie wspólna praca, nie udałoby się nam wygrać :) 





 Zdjęcia robione w pośpiechu, tuż przed wysłaniem zgłoszenia na konkurs.








Eko buty, każdy z paragonowym kwiatkiem :) 






 No i plecak, czyli jak można przerobić papierową torbę na zakupy z lidla :)






 Nasza duma! Żarówka w roli naszyjnika! Ile to się mój zmiennik zamęczył z jej otworzeniem :) Chwała i cześć za youtubowe filmiki z instruktażem :)


A tu zbliżenie na głównego bohatera, czyli kredkowe strużyny :) Wielkie podziękowania dla mojego Pana Sz. za cierpliwe temperowanie (UWAGA! UWAGA! Tradycyjną temperówką!)


Baza sukienki uszyta z toreb na zakupy :) 


I kolczyki!



 A poniżej dokładny przepis na eko kreację :) 

Baza sukienki uszyta z pociętych toreb na zakupy, wierzch oklejony strużynami pozostałymi po temperowaniu kredek, tył wykonany z czarnych i zielonych reklamówek pochlapanych farbą akrylową. Guziki oraz pagony powstały z tektury falistej, boki wzmocnione taśmą izolacyjną. Zielono-niebieski dekolt upleciony z worków na śmieci.

Plecak wykonany z papierowej torby na zakupy oraz zwiniętych w wąskie tutki gazetek reklamowych. W środku kieszonka, klapa z zapięciem z tektury falistej, ozdobne frędzle i  pieczątka z jabłka. Szelki doklejone z pozostałych uchwytów od toreb, użytych wcześniej do przygotowania sukienki. Klamerki do regulacji pasków plecaka wycięte z plastikowej butelki.

Buty powstały z kartonowych opakowań po płytach CD, folii aluminiowej, wzmocnione szarą tekturą oraz tutkami z ulotek reklamowych, ozdobny kwiat z paragonu i dekoracja ze sznurka i porwanej w paski tektury, obcas oklejony taśmą izolacyjną, a następnie pochlapany farbą akrylową.

Naszyjnik wykonany ze spalonej żarówki, w środku usypany warstwami pył pozostały po temperowaniu kredek, całość owinięta sznurkiem.

Kolczyki powstały ze starych haczyków, drucika i szpulek z resztkami nici do szycia, których z racji mojej szyciowej pasji mam w domu całe mnóstwo.


Kiedy ogłoszono wyniki, skakaliśmy z radości! To nie była dla nas tylko nagroda, to dowód na to, że łącząc siły i działając razem, można naprawdę dużo osiągnąć :) Wystarczy tylko znaleźć swojego zmiennika :) 





Pozdrawiamy! :)